Bajka indyjska
O ptakach, które rozgniewały morze
Z wszystkich dzikich miejsc na ziemi morze jest najpiękniejsze. Jest domem tysięcy zwierzat, ryb i ptaków - zabawnych delfinów, glośnych mew i olbrzymich wielorybów. Ale czy wiecie, że morze ma okropny temperament? Opowiem wam historię o małej czajce, która rozgniewała morze...
Długie Nogi i jego żona Szczęśliwe Oczy - dwa małe czarno-białe czajki - żyły przez całe swoje życie na złotym piasku wybrzeża.
Pewnego wiosennego poranka Szczęśliwe Oczy odwróciła się do Długie Nogi i powiedziała: "Kochanie mam wspaniałe nowiny. Lato już prawie nadeszło i czas abyśmy założyli własną rodzinę. Czy mógłbyś wybudować mocne i bezpieczne gniazdo, gdzie mogłabym wysiadywać jajka?"
"Własna rodzina!" zawołał Długie Nogi. "O! Zaraz zacznę budować. To będzie najlepsze gniazdo jakie kiedykolwiek zbudowano!". Zanim Szczęśliwe Oczy odezwała się, on już odleciał.
Długie Nogi cierpliwie wił gniazdo z patyków i dekorował je czerwonymi kwiatami. Potem wypełnił je miękkim ciepłym sianem. Mały ptaszek pracował cały dzień i całą noc, aż w końcu gniazdo było gotowe na brzegu morza.
Kiedy skończył przyprowadził swoją żonę, aby mogła podziwiać jego dzieło. "Czy widziałaś kiedyś piękniejsze gniazdo?" zapytał z dumą.
Ale jego żona nie wyglądała zbyt szczęśliwie.
"Co się stało, moja droga?" zapytał. "Czy myślisz, że nie jest wystarczajaco dobre?"
"Oh. To najpiękniejsze gniazdo jakie widziałam" powiedziała smutno Szczęśliwe Oczy. "Niestety nie mogę znieść tu jaj".
Długie Nogi był zaskoczony. Popatrzył na swoją żonę, na gniazdo i znów na Szczęśliwe Oczy. Nie mógł zrozumieć co jest nie tak z tym gniazdem.
"Czy nie widzisz mój mężu" powiedziała Szczęśliwe Oczy. "Jeśli złożę jaja zbyt blisko morza, może ono zmyć nasze dzieci swoimi falami".
"Więc" powiedział Długie Nogi zły "...mówisz. Ale to naprawdę dobre gniazdo i myślę.... morze nie będzie tak śmiałe, aby zrobić krzywdę mojej rodzinie".
Szczęśliwe Oczy zamarła. Popatrzyła na fale rozbijające się o brzeg morski, a potem na piękne gniazdo. Wciąż kochała swojego męża i pracował on tak ciężko przy tym gnieździe. Może jaja będą bezpieczne tutaj.... Usiadła więc i złożyła najpierw jedno jajo... potem drugie... i trzecie małe jajko . Dwie czajki nie czuły się nigdy tak szczęśliwe i dumne.
Morze jednak słuchało rozmowy ptaków i było rozgniewane na Długie Nogi i jego niegrzeczność.
Kiedy czajki wybrały się na poszukiwanie jedzenia zmiotło trochę piasku. Jej fale rosły i wkrótce ukradło trzy perfekcyjne małe jajka i zniszczyło gniazdo czajek.
Kiedy Szczęśliwe Oczy i Długie Nogi powróciły były bardzo zasmucone, że zastały gniazdo puste. "Nasze cenne jaja" załkała Szczęśliwe Oczy. "Morze zamyło je tak jak powiedziałam. Dlaczego Cię posłuchałam?".
Długie Nogi spuścił głowę, a jego pióra opadły w rozpaczy.
Ale był on tak zdeterminowany znaleźć jajka, że bez słowa odleciał wprost ku morzu. "O moja pani" zawołał. "Proszę, błagam cię, zwróć nam nasze dzieci".
Morze huczało w złości, kiedy patrzyło na latającego ptaka nad nią, a jej fale rozbijały się o brzeg morski. "Mały ptaku, jak śmiałeś mówić o mnie bez szacunku? Twoje jaja są zgubione na zawsze. Odleć i nie zawracaj mi już głowy".
"Dobra pani morze" prosił Długie Nogi. "Przepraszam za moje głupie słowa. Ale proszę nie karaj mojej żony za moją pomyłkę".
Więc morze popatrzyło na ląd i zobaczyło Szczęśliwe Oczy płaczącą. Wciąż jej fale huczały, ale serce powoli miękło, kiedy patrzyła na złamanego ptaka. W końcu jej serce zmiękło na tyle, że wody stały się spokojne. "Zwrócę Wam jaja" powiedziało morze "ale pod jednym warunkiem".
"Zrobię wszystko co zechcesz" odpowiedział mały ptak.
"W przyszłości proszę o więcej szacunku" odpowiedziało morze. "Słuchaj też dobrych rad od tych, których kochasz".
"Obiecuję" odpowiedział Długie Nogi. Morze delikatnie oddało trzy jajka na brzeg, gdzie szczęśliwa żona cieszyła się ogromnie.
Czy możecie sobie wyobrazić jak Szczęśliwe Oczy była zła na Długie Nogi, a jednocześnie szczęśliwa z powrotu jaj. Szybko wybaczyła jednak mężowi to co zrobił. Zbudowali drugie gniazdo, ale teraz razem wybrali miejsce z daleka od brzegu morza. Wkrótce w ich domu pojawiły sie trzy puszyste małe ptaszki.
Dumni rodzice pamiętali o lekcji jaką udzieliło im morze. Czy wiecie co to było? Jak ważne jest słuchać dobrych rad od tych, którzy dbają o ciebie. Ważne jest też, aby ufać swojemu rozsądkowi, nawet jeśli czasem nie zgadza się z tym, którego kochasz.
"The bird who angered the sea" from "Animal tales from India" by Nikita Gill
#bajka#indyjska#ptaki#morze#gniew#

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz