niedziela, 29 marca 2026

Bajka perska z Iranu

Kropla miodu



Dawno, dawno temu opowiedziano mi tę historię. Dziś opowiadam ją wam ... historię kropli miodu.

Łowca i jego pies, wysoko w pustynnych górach, znaleźli jaskinię. Łowca w jaskini znalazł wgłębienie, a w wgłębieniu był najpiękniejszy, przejrzysty miód.

Wziął swój bukłak na wodę, napełnił go miodem, opuścił jaskinię i zszedł z gór.

Nie znajdował się w swojej własnej krainie.

Tam, w mieście, do którego wszedł, zobaczył sprzedawcę oleju. I wszedł do tego straganu i zaoferował swój miód na sprzedaż – może w zamian za trochę oleju? I sprzedawca oleju był zaciekawiony.

Gdy próbował miód, jedna kropla spadła na ziemię.

Kilka much bzyczało, kręcąc się wokół miodu. A gdy kręciły się tam, kilka ptaków zleciało, by dziobać i zjadać owady. Ale gdy ptaki latały, przemykając wśród tych owadów, kot należący do sprzedawcy oleju skoczył na ptaka i go zabił. A gdy kot skoczył na ptaka, pies myśliwego skoczył do przodu i zabił kota.

Sprzedawca oleju, pełen furii, kopnął psa tak mocno, że pies został zabity.

Myśliwy wyciągnął nóż myśliwski i wbił go w skrzynię sprzedawcy oleju.

Ci, którzy byli poza straganem, wbiegli do środka. Pobili tego obcokrajowca na śmierć.

Wieść o jego morderstwie dotarła do ludzi – na ziemi myśliwego. Wysyłali ludzi z jego wioski za granicę i zabili wielu mężczyzn z tego miasta.

Gdy król tej ziemi usłyszał o tym wypadzie, zebrał wielką armię i rozpoczął wojnę przeciwko sąsiadowi. A królestwo odpowiedziało tym samym.

Wojny trwały przez wiele lat. A wojny trwają od wielu lat od tamtego czasu: dwaj wielcy wrogowie – te sąsiednie ziemie. I to wszystko przez jedną kroplę miodu.

"The Drop of Honey" from https://worldstories.org.uk/reader/the-drop-of-honey/english/427

#bajka#persja#iran#kropla#miodu#


poniedziałek, 23 marca 2026

Bajka hiszpańska

Jak wygląda życie



Pewnego razu, biedny staruszek mieszkał w małym miasteczku. Wszyscy mu zazdrościli. Nawet królowie z daleka byli zazdrośni, ponieważ posiadał najpiękniejszego białego konia, jakiego kiedykolwiek widzieli ludzie.

Wszyscy królowie oferowali mu bogactwa za konia, ale stary człowiek nie chciał go sprzedać.

„Dla mnie on nie jest koniem, jest osobą” – powiedział. „A on nie jest tylko osobą, lecz przyjacielem. Jak mógłbym sprzedać przyjaciela?”

Biedny człowiek dotrzymał słowa i nigdy nie sprzedał swojego konia.

Pewnego ranka odkrył, że konia nie ma w stajni. Całe miasteczko się zebrało i wyśmiało biednego starca.

„Stary, głupi człowieku. Wiedzieliśmy, że to prędzej czy później się stanie. Wiedzieliśmy, że ktoś ukradnie tego konia. Powinieneś go sprzedać, póki miałeś okazję. Co za tragedia!” krzyczeli mieszkańcy miasta.

„Nie wyolbrzymiajcie sprawy” – powiedział stary człowiek. „Nie możecie być tego pewni. Koń nie jest w stajni. To fakt. Wszystko inne to wasza ocena. Nie mogę powiedzieć, czy to, co się wydarzyło, jest dobre, czy niedobre. Kto wie, co się stanie jutro?”

Mieszkańcy miasta śmiali się z niego. Wszyscy myśleli, że jest szalony. Jednak po dwóch tygodniach oczekiwania koń wrócił do niego i przyprowadził ze sobą tuzin dzikich koni.

Mieszkańcy miasta znów się zgromadzili.

„Miałeś rację, staruszku. To nie było nieszczęście. To była idealna rzecz, która się wydarzyła.”

„Znowu przesadzacie,” powiedział stary człowiek. „Koń wrócił, ale kto wie, czy to dobrze, czy nie? To tylko fragment życia. Jeśli przeczytasz tylko kilka słów w zdaniu, czy możesz ocenić całą książkę?”

Mieszkańcy miasta nie mogli powiedzieć nic więcej, ale uważali, że się myli.

Stary człowiek miał syna, który zaczął tresować dzikie konie. Tydzień później chłopiec spadł z jednego z koni i złamał nogę.

Mieszkańcy miasta znów się zgromadzili.

„Miałeś rację,” powiedzieli. „To było nieszczęście. Twój jedyny syn uszkodził nogę przez te konie. Teraz jesteś biedniejszy niż kiedykolwiek.”

„Macie obsesję oceniania” – westchnął stary człowiek. „Mój syn złamał jedną nogę. Nikt nie wie, czy to będzie katastrofa, czy błogosławieństwo.”

Jak się okazało, kilka tygodni później cały kraj poszedł na wojnę. Wszyscy młodzi ludzie z miasta zostali zmuszeni do wstąpienia do armii. Jedyny, który nie musiał odchodzić, był synem biedaka; nie mógł walczyć z powodu choroby.

Całe miasto krzyczało i narzekało, że wojna jest przegraną sprawą. Wiedzieli, że większość młodych ludzi nigdy nie wróci.

„Miałeś rację, stary człowieku,” powiedzieli. „To było błogosławieństwo. Twój syn zostaje z tobą. Nasze dzieci odeszły na zawsze.”

„Wciąż oceniacie,” powiedział zmęczony starzec. „Nikt nie wie, co się wydarzy. Wasze dzieci zostały zmuszone do wstąpienia do armii, a mój syn nie. Nikt nie wie, czy będzie to szczęście czy nieszczęście.”

Nie oceniaj, albo nigdy nie będziesz całością. Kiedy zaczynasz oceniać, przestajesz się rozwijać.

"How Life Is" from https://worldstories.org.uk/reader/how-life-is/english/1467

#bajka#hiszpania#jak#wygląda#życie#


poniedziałek, 9 marca 2026

Bajka chińska

Li i Gao



Li  był człowiekiem troche głupkowatym, ale pewnego dnia wygrał trzysta juanów w kasynie.

„Och, co mam zrobić z moimi juanami? Gdzie je schować? Gdzie je przechować...? Ach, mam dobry pomysł. Schowam je w ziemi.”

Li wykopał dół i włożył do niego trzysta juanów. Przykrył dół, a potem wziął skrawek papieru. Napisał coś na tym skrawku papieru i przykleił go na ziemi.

Było tam napisane: Trzysta juanów nie jest tu zakopane.

Miał on zazdrosnego sąsiada o imieniu Gao.

Gao wiedział, że Li wygrał trzysta juanów i bardzo mu zazdrościł. Zaczął szukać miejsca, gdzie Li je ukrył, aż w końcu znalazł skrawek papieru.

Wydobył trzysta juanów. Zakrył dziurę. Potem znalazł kolejny skrawek papieru, napisał na nim i przycisnął go do ziemi.

Na nim napisano słowa: Gao nie ukradł trzystu juanów.

"Li and Gao" from https://worldstories.org.uk/reader/li-and-gao/english/353

#bajka#chiny#zazdrość#garnek#pieniądze#


Bajka chińska Rolnik i krowa Dawno, dawno temu żył sobie rolnik o imieniu Niu.  Nie był on bogaty, ale za to bardzo szczęśliwy. Pracował n...