wtorek, 25 marca 2025

Legenda portugalska

Legenda o piekielnych ustach



Legenda ta związana jest z rejonem Cascais, gdzie mówi się, że kiedyś znajdował się tam zamek zamieszkały przez demonicznego czarnoksiężnika. Ta złowroga postać wybrała sobie najpiękniejszą pannę w okolicy na żonę,. Kiedy doszło do spotkania wybranków i czarnoksiężnik zobaczył jej odrzucenie, postanowił ją aresztować i ukryć, oszalały z zazdrości o jej urodę.

Opętany pięknem młodej kobiety i wściekły na to, że jego miłość nie została odwzajemniona, mężczyzna zamknął ją w niedostępnej wieży w pobliżu morza i wynajął wiernego rycerza, aby jej strzegł. Nie mógł on jednak nigdy ją zobaczyć.

Lata mijały, a oni rozmawiali, dotrzymując sobie towarzystwa, aż pewnego dnia rycerz z ciekawości postanowił wejść na wieżę, aby zobaczyć się ze swoim przyjacielem. Legenda głosi, że gdy rycerz otworzył drzwi, był tak przytłoczony urodą dziewicy że szybko się w niej zakochał.

Kochankowie zdecydowali się na ucieczkę konno, zapominając, że czarownik zaczarował dziewicę i wiedział wszystko. Uciekli więc na białym koniu czarnoksiężnika i pogalopowali wzdłuż klifów wybrzeża w piękną, księżycową noc. Czarnoksiężnik, rozwścieczony i spragniony zemsty, przywołał gwałtowną burzę, która uderzyła w skały, przed którymi uciekali kochankowie.

Legenda głosi, że klify otworzyły się jak usta, a wody pochłonęły dziewicę i rycerza, wrzucając ich do rozszalałego morza. Od tamtej pory wyrwa nigdy się nie zamknęła, a w burzowe dni wydaje się, że samo miejsce żałuje tragedii, która się tam rozegrała.

Miejscowa ludność zaczęła nazywać to miejsce "Boca do Inferno" (Piekielne Usta), ze względu na niefortunny los, jaki spotkał parę. W wietrzne i burzowe dni ludzie opowiadają wszystkim niefortunną historię tych dwojga kochanków.

"Legend of the Boca do Inferno" from https://www.portugal.com/history-and-culture/lisbon-regions-folk-tales/

#legenda#portugalia#piekielne#usta#


środa, 19 marca 2025

Bajka z Peru

Złota kolba kukurydzy



Jest to  historia o skromnej rodzinie rolników z pięciorgiem dzieci. Rodzina była tak biedna, że jedynym źródłem pożywienia byłomałe pole kukurydzy. Pomimo tego matka wymyslała różnego rodzaju przepisy, aby jak najlepiej wykorzystać ich mazorcas (kolby kukurydzy) i uszczęśliwić swoje dzieci. Zaoszczędziła nawet trochę kukurydzy, którą sprzedawali na targu.

Mama wykonywała wszystkie ciężkie prace w domu. Opiekowała się dziećmi, gotowała, sprzątała, pracowała w polu. Wszystko to w czasie, gdy ojciec długo i cały czas spał.

Pewnego dnia mama była tak zmęczona, że nie była w stanie zebrać tyle kukurydzy co zwykle. Bardzo martwiła się, że nie będzie w stanie związać koniec z końcem, ale jej ciało już nie mogło. Myślała nawet o tym, jak by to było, gdyby pomógł jej mąż. Ledwo trzymała sie na nogach i w końcu zdecydowała się zrobić sobiedrzemkę, tak jak robił to jej mąż.

Następnego ranka obudziła się wypoczęta i gotowa do pracy. Gdy zbliżyła się do pól kukurydzy, zauważyła światło, które świeciło jasno. Mama myślała, że przywidziało jej się, ale podeszła bliżej, żeby zobaczyć, co to jest. Nie mogła uwierzyć własnym oczom! Była to kolba kukurydzy wykonana w całości ze złota.

Pobiegła do domu, aby obudzić męża i pokazała mu to. Ten był również zachwycony i postrzegał to jako błogosławieństwo od Bogów za całą jej ciężką pracę. Padł na kolana, przeprosił ją i obiecał pomóc we wszystkich codziennych zadaniach.

Rodzina sprzedała złotą kolbę kukurydzy na targu. Za zarobione pieniądze mogli kupić więcej nasion kukurydzy, nowe ubrania i wyremontować swój mały dom. Tata przestał być obibokiem i zaczął pracować z mamą w polu, dzięki czemu stali się bardziej produktywni i zaradni. Wreszcie zrozumiał wartość pracy zespołowej w celu osiągania lepszych wyników.

"The golden corn cob" from https://www.spanish.academy/blog/10-fun-spanish-folk-tales-for-kids/

#bajka#peru#złota#kolba#kukurydza#



sobota, 15 marca 2025

Baśń chorwacka

O bazyliszku, który bronił miasto Trsat



W zamku Trsat w Chorwacji znajduje się  posąg smoka odlany z brązu.

Dokładniej można powiedzieć że, ten posąg reprezentuje o wiele bardziej mityczne stworzenie niż smok, w rzeczywistości jest to bazyliszek, potwór z głową koguta z ciałem smoka i wężowym ogonem.

W średniowieczu bazyliszki były uważane za niebezpieczne potwory, które były w stanie zadać śmiertelny cios patrząc na kogoś.

Jednak bazyliszek z Trsatu był inny, troszczył się o mieszkańców Rijeki i szkodził tylko tym, którzy próbowali zaatakować i zniszczyć im plony.

Mieszkańcy byli dumni z tego, że ich osobisty opiekun mieszkał w jaskini na wzgórzu Trsat, co pozwalało mu również z łatwością obserwować miasto.

Zazwyczaj bazyliszek budził się wcześnie rano, tak jak pierwsze koguty, wyskakiwał z jaskini i rozpościerał swoje długie skrzydła na niebie nad miastem, uważnie badając czy nie ma wrogów.

Pewnego dnia jego największy wróg, który nie był pochodzenia ludzkiego, ale była to raczej gigantyczna ośmiornica, która zablokowała Mrtvi Kanal (kanał wody rozciągającej się przez miasto), rzucił wzrok na niewinne dziecko.

Dziecko było córką burmistrza Rijeki, który uwielbiał spędzać czas na rysowaniu przy tym kanale.

Paskudny potwór morski planował atak od kilku dni, ponieważ nienawidził mieszkańców miasta i chciał nim rządzić jak stary bóg.

Kiedy gigantyczna ośmiornica sięgnęła swoimi długimi mackami ponad nogami niewinnego dziecka, Bazyliszek z nieba spadł z ogromną prędkością i jednym płomienistym oddechem zmasakrował morskiego potwora, jednocześnie sięgając po dziecko i umieszczając je pod swoim wielkim skrzydłem.

Krążą opowieści, że tego samego i następnego ranka mieszkańcy Rijeki  ucztowali i jedli pieczoną ośmiornicę.

Niestety, Bazyliszek szybko zdał sobie sprawę, że za bardzo lubi ludzi, co nie leży w naturze tych smoków i w rzeczywistości może być niebezpieczne dla ich gatunku.  Postanowił więc raz na zawsze opuścić Rijekę, zapuszczając się gdzieś w dalekie krainy za morzem.

W jaki sposób posąg trafił do Trsat? Otóż major Rijeki okazał swoją wdzięczność wspaniałemu stworzeniu, które uratowało jego córkę i miasto przed wrogiem, za pomocą dużego posągu z brązu, który realistycznie przedstawia Bazyliszka i mówi o jego wielkości.

"The Legend of Dragons" from https://pathsofcroatia.com/rijeka-legends-and-fun-facts/

#bajka#chorwacja#bazyliszek#bronienie#miasto#Trsat#


wtorek, 11 marca 2025

Bajka czeska

Stary Nick i Kitty



Dawno, dawno temu na pewnej farmie mieszkała stara służąca. Miała jakieś dwadzieścia lat i chciała wyjść za mąż, ale nikt jej nie chciał. Nigdy nie opuściła żadnej potańcówki. Była pewna, że ten jedyny pojawi się  tam, ale nikt nigdy nie poprosił jej do tańca. W końcu powiedziała:

„Zatańczyłabym ze Starym Nickiem, gdyby tylko przyszedł”.

Zegar wybił jedenastą i do pokoju wszedł ubrany na zielono młodzieniec. Podszedł prosto do naszej służącej Kitty i zaczął z nią tańczyć. Wszystkie dziewczęta nie mogły powstrzymać się od śmiechu. Nie śmiały się jednak otwarcie, więc zasłaniały twarze fartuchami. Kitty była bardzo zła, ale tańczyła dalej jak wiatr. Pomyślała: "Niech się głupcy śmieją; same chętnie zatańczyliby z chłopcem”.

Dochodziła dwunasta i Stary Nick - bo to był Stary Nick - musiał pójść do domu. Ale Kitty nie pozwoliła mu odejść. Co miał z nią zrobić? Zupełnie nie wiedział, co zrobić, gdyż trzymała się go kurczowo.

Poszedł do stawu, myśląc, że uda mu się ją tam wrzucić. Próbował to zrobić, ale ona objęła go za szyję i nie udało mu się. Poszedł więc z nią do piekła. Ale mieszkańcy piekła podnieśli krzyk przeciwko niej i nie pozwolili jej zostać za żadną cenę.

„Niech to wszystko diabli!”, mówił Stary Nick, »Nie mogę z nią podróżować pocałym świecie" W  końcu spotkał pasterza i powiedział do niego, „czy chciałbyś tę pannę tutaj?”.

„Ładna to panna, brzydka stara panna! Zatrzymaj ją dla siebie. Możesz ją marynować”.

Gdy diabeł zobaczył, że znów poniesie porażkę, obiecał pasterzowi kupę pieniędzy, tylko po to, by pozbyć się ohydnej starej dziewuchy. Ale pasterz odmówił.

„Dam ci wiele”, powiedział Stary Nick.

„Cóż, jeśli chcesz, zgadzam się”.

Pasterz był przystojnym człowiekiem i Kitty łatwo dała się przekonać do pozostania w jego domu. Miał teraz mnóstwo pieniędzy i wpadł na ten sam pomysł co diabeł, by wrzucić ją do stawu. Co innego mógł zrobić z tak ohydną babą?  Miał wielki futrzany płaszcz i założył go wysoko na głowę, że nie mogła złapać go za szyję, i, pulchna! poszła do stawu. Ale wiadomo, zły to zły i nie można się go tak łatwo pozbyć. Tak też było z Kitty. Nie utonęła.

Niedługo potem Stary Nick miał spotkanie z pewnym mężczyzną. Nie wiem dokładnie, jak wyglądała sprawa, ale w każdym razie diabeł miał go dopaść. Mężczyzna poprosił pasterza, by go uratował; był gotów dobrze mu za to zapłacić.

„W porządku”, powiedział pasterz, ”tyle mogę dla ciebie zrobić. Stary Nick i ja jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi”.

Teraz zebrał się tłum ludzi i wszyscy zastanawiali się, jak to się skończy. Nadchodzi Stary Nick. Pasterz wybiega mu na spotkanie i mówi: „Stary Kitty pyta o ciebie”, mówi.

Diabeł zostawił wszystko tak, jak było, i zanim zdążył powiedzieć „Jack Robinson”, odszedł. Tak więc wszystko skończyło się dobrze.

"OLD NICK AND KITTY" from https://sacred-texts.com/neu/kog/kog21.htm

#bajka#czechy#stary#nick#kitty#diabeł#pasterz#

Bajka z Izraela O księciu, który myślał że jest kogutem Dawno, dawno temu w wielkim pałacu żyli Król i Królowa. Bardzo martwili się o swoj...