Bajka koreańska
Zielone żabki
Dawno, dawno temu zielona żabka mieszkała z matką wdową w małym stawie. Zielona żaba nigdy nie słuchała swojej matki, a kiedy ta mówiła, aby coś zrobił, zawsze robił odwrotnie. Jeśli jego matka mówiła, żeby bawił się na wzgórzach, szedł nad rzekę. Jeśli mówiła, żeby poszedł w górę, szedł w dół. Jeśli mówiła mu w lewo, szedł w prawo. Jeśli mówiła mu to, on robił tamto.
Matka żaba martwiła się, co będzie z jej synem — sprawiał jej tyle cierpienia i wstydu. „Dlaczego nie może być jak inne żaby?” powiedziała do siebie. „Dlaczego nie może szanować starszych i robić to, co mu się mówi?” Martwiła się, co się z nim stanie, gdy jej zabraknie. Wiedziała, że musi coś zrobić, aby przerwać jego złe nawyki.
Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, matka żaba strofowała zieloną żabę i próbowała nauczyć właściwego zachowania, ale on wciąż ją ignorował i robił, co chciał. Matka żaba starzała się i tak bardzo się martwiła, że w końcu zachorowała. Ale nawet wtedy zielona żaba nie zmieniła swojego zachowania.
W końcu, gdy matka żaba wiedziała, że zbliża się jej koniec, wezwała syna do siebie. Chciała mieć godny pochówek na górze, a ponieważ wiedziała, że zielona żaba zrobi coś zupełnie przeciwnego do tego, co jej powie, starannie dobierała słowa. „Nie mam już dużo czasu” powiedziała. „Kiedy umrę, nie chowaj mnie na zboczu góry. Musisz mnie pochować na brzegu rzeki.”
Zielona żaba patrzyła na nią smutno, z głową spuszczoną w dół.
„Obiecaj mi,” powiedziała matka żaba. „Musisz obiecać.”
„Obiecuję,” powiedziała zielona żaba.
Cztery dni później matka żaba umarła, a zielona żabka była potwornie smutna. Obwiniał się za jej śmierć i żałował całego bólu, który jej sprawił. Wiedział, że jest za późno, aby cofnąć wszystkie swoje złe czyny, ale teraz mógł wszystko zmienić. Postanowił w końcu słuchać poleceń swojej matki. „Zawsze robiłem na odwrót, niż mi mówiła, kiedy była żywa” - powiedział do siebie, „ale teraz zrobię dokładnie to, co mi powiedziała.”
Więc, wiedząc nawet, że to nie było mądre, zielona żaba pochowała swoją matkę przy rzece. I kiedy padał deszcz, stał na straży, modląc się do nieba, aby woda nie podniosła się. Ale kiedy tego lata nadeszły monsuny, rzeka wznosiła się coraz wyżej - wylewała się z brzegów i zmyła grób jego matki.
Zielona żaba siedziała w ulewym deszczu nad brzegiem rzeki, płacząc i płacząc za swoją matką. I dlatego do dzisiaj zielone żaby płaczą, kiedy pada deszcz.
"The Green Frogs" from http://www.sejongsociety.org/korean_theme/korean_folk_tales/green_frog.html
#bajka#korea#zielone#żabki#

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz