czwartek, 4 kwietnia 2024

Bajka ukraińska

Lis, dzieci i próżniak



Był sobie kiedyś mężczyzna o imieniu Nekhailo, któremu przyjaciel zostawił małą winnicę.

Nadeszła wiosna i Nekhailo poszedł do winnicy, by zobaczyć co należy zrobić.

"Jutro przyniosę wielką motykę i powyrywam trawę" powiedział.

I odszedł.

W trawie ukryta była cała rodzina młodych lisów. Usłyszała co powiedział Nekhailo i bardzo się przestraszyła.

Kiedy mama lis przyszła do domu opowiedzieli jej wszystko co usłyszeli. "Był tu człowiek i powiedział, że jutro przyjdzie i wyrwie trawę. Mamo uciekajmy!"

"Zostańcie, tam gdzie jesteście i nie bójcie się" powiedziała mama. "To był Nekhailo właściciel winnicy. Znam go. On nie przyjdzie".

Minęło sporo czasu zanim Nekhailo przyszedł do winnicy. Miał ze sobą motykę, ale był zaskoczony jak wielka urosła trawa. 

Podrapał się po szyi i powiedział: "Eh, nie zrobię tego wszystkiego motyką. Pójdę do domu i przyniosę kosę".

I odszedł.

Młode liski usłyszały go i były bardzo zdenerwowane. "Uciekajmy mamo" wołały. "Był tu ten sam mężczyzna i mówił, że zetnie trawę kosą. Przyjdzie jutro i nas zabije".

"Bawcie się i nie bójcie się" powiedziała mama lis.

Trzy miesiące później Nekhailo przyszedł do winnicy z kosą. Próbował kosić trawę, ale nie mógł, bo była tak gęsta. Pomyślał więc przez moment i powiedział:  "Myślę, że powinieniem przynieść zapałki i podpalić trawę".

"Szybko dzieci, uciekajmy" powiedziała mama lis. "Spalenie trawy jest łatwe, więc Nekhailo na pewno to zrobi".

"The fox and her children and Nekhailo the loafer" from  "Outfoxing fear" by Kathleen Ragan 

#bajka#ukraina#lis#dzieci#próżniak#

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bajka z Mongolii Leniwa sowa Dawno, dawno temu w gęstym zielonym lesie mieszkała szara sowa. Była ona tak leniwa, że nawet nie chciało jej...