środa, 26 lutego 2025

Baśń z Anglii
Wielka Brytania

Olbrzym z góry świętego Michała



Na wyspie świętego Michała mieszkał olbrzym. Miał nogi wielkie jak pnie drzew... pięści jak skały.... i dzikie serce. 

Olbrzym mieszkał samotnie, ale chciał być jak inni mężczyźni. Chciał znaleźć sobie żonę.

Jego kroki zatrzęsły ziemią... Bum! Krasz!

Zgniatał mieszkańców wiosek jak małe mrówki. 

Wtedy znalazł Helenę, która była córką księcia.  Porwał ją swoimi ogromnymi pięściami.

"Żona!" zaryczał i zabrał Helenę na swoją wyspę.

Rycerze przypływali na wyspę by ją uratować. Niestety olbrzym uderzał w ich statki ogromnymi skałami i je topił.

Książę poszedł zobaczyć się w królem Arturem. "Proszę uratuj moją córkę!" błagał.

Tej nocy król i jego ludzie pożeglowali na wyspę Świętego Michała.

Król Artur i jego ludzie maszerowali przez ciemny las.

W lesie usłyszeli, że ktoś płacze. Była to staruszka. "Wracaj do domu!" zawodziła. "Wracaj do domu, albo olbrzym skruszy twoje kości".

"Zabiję olbrzyma, albo sam umrę" powiedział Artur. "Idziemy dalej, rycerze!"

Olbrzym już czekał na króla Artura i jego ludzi.

Król zamachał swoim mieczem i obciął olbrzymowi jego czoło.

Olbrzym podniósł swoją maczugę.

Zamachał nią tak szybko, że wiatr zdmuchnął króla Artura z jego nóg.

"O nie!" zawołali ludzie króla. "Nasz pan nie dorównuje olbrzymowi".

Wtedy król uniósł swój miecz po raz drugi i obciął jeszcze raz czoło olbrzyma. Krew poczęła lać się na jego oczy, tak że nie mógł niczego zobaczyć.

Król Artur wbił miecz w serce olbrzyma, a ten upadł.

Król Artur uratował Helenę i zabrał ją z powrotem do zamku jej ojca. "Olbrzym nie żyje!" powiedział.

"Dobro zawsze zwycięża" powiedział książę. "Żyj długo i szczęśliwie dobry Królu Arturze!"

"The giant of Mount Saint-Michel"  from "Magical myths and legends" by Michael Morpurgo 

#baśń#anglia#wielkabrytania#olbrzym#góra#święty#michał#

wtorek, 18 lutego 2025

Bajka norweska

Chłopiec i diabeł



Dawno, dawno temu żył sobie chłopiec, który szedł drogą i rozłupywał orzechy. Znalazł takiego, który był zjedzony przez robaki i w tym momencie spotkał diabła.

— Czy to prawda — rzekł chłopiec — to, co mówią, że diabeł może się zrobić tak mały, że może wcisnąć się przez dziurkę?

— Tak to prawda— odparł Diabeł.

— Och! To niemożliwe? Pozwól mi zobaczyć, jak to robisz, i po prostu wkradnij się do tego orzecha – powiedział chłopiec.

Diabeł zrobił tak i wszedł do orzecha.

Kiedy wkradł się on już do środka przez dziurę, chłopiec zatkał ją szpilką.

— A teraz mam cię  — powiedział i schował orzech do kieszeni.

Poszedł kawałek dalej, aż dotarł do kuźni i zapytał kowala, czy byłby na tyle dobry, by rozłupać dla niego ten orzech.

— Ach, to będzie łatwa robota — rzekł kowal, wziął swój najmniejszy młotek, położył go na kowadle i uderzył, ale on nie pęknął.

Wziął więc drugi, nieco większy, ale ten też nie był wystarczająco ciężki.

Potem wziął jeszcze jeden, ale znów się nie udało. Kowal rozgniewał się i chwycił swój wielki młot kowalski.

— A teraz roztrzaskam cię na strzępy — powiedział i rzucił się na orzech z całej siły. I tak orzech rozłupał się na kawałki z hukiem, który zerwał połowę dachu kuźni, a cały dom zaskrzypiał i jęczał, jakby miał zapaść.

— Sądzę że diabeł musiał być w tym orzechu — rzekł kowal.

— Masz rację, on tam był – powiedział chłopiec i odszedł śmiejąc się.

"The Lad and the Devil" from https://www.worldfolklore.net/the-lad-and-the-devil/

#bajka#norwegia#chłopiec#diabeł#


niedziela, 16 lutego 2025

Baśń grecka

Słońce i wiatr



Słońce i Wiatr pokłóciły się kiedyś o to, który z nich zdoła przekonać pewnego podróżnika do rozstania się z płaszczem.

Wiatr rozpoczął i zaatakował go z wielką siłą. Lecz mężczyzna, owinąwszy się jeszcze mocniej płaszczem, podwoił wysiłki, aby go utrzymać, i poszedł dalej.

Następnie Słońce skierowało swe ciepłe promienie w dół, stopniowo rozgrzewając zmarzniętego podróżnika. W końcu mężczyzna musiał zrzucić płaszcz, którego nawet wściekłość wiatru nie mogła zmusić do rezygnacji.

— Naucz się tej lekcji — rzekło Słońce do porywistego wiatru — Miękkie i łagodne środki często osiągają to, czego siła i furia nigdy nie są w stanie zdziałać.

Morał: Łagodne środki w wielu przypadkach są bardziej skuteczne niż te stosowane przy użyciu przemocy.

"The Sun and the Wind" from https://www.worldfolklore.net/the-sun-and-the-wind/

#baśń#grecja#słońce#wiatr#


sobota, 8 lutego 2025

Baśń z Zachodniej Afryki

Wschodzące słońce



Pewien mężczyzna z jednej z wiosek miał bardzo piękną córkę. Była tak urocza, że ludzie nazywali ją "Wschodzącym Słońcem". Każdy młody mężczyzna, który ją zobaczył, chciał się z nią ożenić. Zwłaszcza trojgu z nich bardzo zależało na tym, by mieć ją za żonę. Jej ojcu trudno było się zdecydować, który z nich ma zostać jej mężem. Postanowił podstępem sprawdzić, który z nich jest jej najbardziej godny.

Kazał córce położyć się na łóżku, jakby była martwa. Następnie wysłał wiadomość o jej śmierci do każdego z trojga mężczyzn, prosząc ich, aby przybyli i pomogli mu w jej pogrzebie.

Posłaniec przybył pierwszy do pierwszego z nich zwanego "Mędrcem". Kiedy mężczyzna usłyszał tę wiadomość, wykrzyknął: "Co ten człowiek wymyśla? Ta dziewczyna nie jest moją żoną. Na pewno nie zapłacę żadnych pieniędzy za jej pogrzeb".

Posłaniec podszedł do drugiego mężczyzny. Nazywał się "Dowcip". Ten natychmiast odpowiedział: "Ojej, nie! Nie zapłacę żadnych pieniędzy za jej pogrzeb. Jej ojciec nawet nie dał mi po sobie poznać, że jest chora". Odmówił więc pójścia.

– "Myśliciel" – trzeci młodzieniec – kiedy otrzymał wiadomość natychmiast przygotował się do działania. " Z pewnością muszę iść i opłakiwać Wschodzące Słońce"— powiedział. "Gdyby żyła, z pewnością zostałaby moją żoną". Zabrał więc ze sobą pieniądze i wyruszył do jej domu.

Kiedy tam dotarł, jej ojciec zawołał: "Wschodzące słońce. Chodź tu. To jest twój prawdziwy mąż".

Tego samego dnia odbyły się zaręczyny, a wkrótce potem ślub. "Myśliciel" i jego piękna żona żyli razem bardzo szczęśliwie.

"Morning Sunrise" from https://www.worldfolklore.net/morning-sunrise/

#bajka#afryka#wschód#poranne#słońce#

Bajka z Mongolii Leniwa sowa Dawno, dawno temu w gęstym zielonym lesie mieszkała szara sowa. Była ona tak leniwa, że nawet nie chciało jej...