Bajka norweska
Chłopiec i diabeł
Dawno, dawno temu żył sobie chłopiec, który szedł drogą i rozłupywał orzechy. Znalazł takiego, który był zjedzony przez robaki i w tym momencie spotkał diabła.
— Czy to prawda — rzekł chłopiec — to, co mówią, że diabeł może się zrobić tak mały, że może wcisnąć się przez dziurkę?
— Tak to prawda— odparł Diabeł.
— Och! To niemożliwe? Pozwól mi zobaczyć, jak to robisz, i po prostu wkradnij się do tego orzecha – powiedział chłopiec.
Diabeł zrobił tak i wszedł do orzecha.
Kiedy wkradł się on już do środka przez dziurę, chłopiec zatkał ją szpilką.
— A teraz mam cię — powiedział i schował orzech do kieszeni.
Poszedł kawałek dalej, aż dotarł do kuźni i zapytał kowala, czy byłby na tyle dobry, by rozłupać dla niego ten orzech.
— Ach, to będzie łatwa robota — rzekł kowal, wziął swój najmniejszy młotek, położył go na kowadle i uderzył, ale on nie pęknął.
Wziął więc drugi, nieco większy, ale ten też nie był wystarczająco ciężki.
Potem wziął jeszcze jeden, ale znów się nie udało. Kowal rozgniewał się i chwycił swój wielki młot kowalski.
— A teraz roztrzaskam cię na strzępy — powiedział i rzucił się na orzech z całej siły. I tak orzech rozłupał się na kawałki z hukiem, który zerwał połowę dachu kuźni, a cały dom zaskrzypiał i jęczał, jakby miał zapaść.
— Sądzę że diabeł musiał być w tym orzechu — rzekł kowal.
— Masz rację, on tam był – powiedział chłopiec i odszedł śmiejąc się.
"The Lad and the Devil" from https://www.worldfolklore.net/the-lad-and-the-devil/
#bajka#norwegia#chłopiec#diabeł#

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz