poniedziałek, 7 lipca 2025

Legenda holenderska

Jak powstały drewniane chodaki Klompen



Dawno, dawno temu żył życzliwy poszukiwacz drewna opałowego. Nazywał się Van Eyck. Chodził codziennie  do lasu, aby zbierać gałęzie i sprzedawać je na rynku.

Van Eyck nigdy nie ścinał drzew. Wynikało to z tego, że wierzył iż w drzewach mieszkały leśne wróżki, a Van Eyck nie chciał, aby straciły one swoje domy. Pewnego dnia przyszła do niego leśna wróżka, która mieszkała w starym dębie.

"Van Eycku, ten dąb jest bardzo stary, możesz go ściąć. Lepiej byś ty to zrobił, niż miałby się przewrócić na wietrze. Weź ładny kawałek drewna, a następnie wysusz go na słońcu i przechowuj w swoim domu. Resztę sprzedaj jako drewno opałowe." - powiedziała leśna wróżka.

Van Eyck posłuchał tego, co powiedziała leśna wróżka.W ten sposób zdarzył się cud. Drewno, które Van Eyck zabrał o domu ciągle zamieniało się w buty. Oczywiście z pomocą leśnej wróżki. Wyczarowała ona drewno, które Van Eyck przechowywał i zamieniała je w buty.

Van Eyck w końcu sprzedał buty na targu. Wiele osób polubiło te buty.

"Chcę zamówić te drewniane buty," prosiła jedna z pań..

"Jak nazywa się ten drewniany but Van Eyck?" - zapytała go.

"Klompen," odpowiedział Van Eyck spontanicznie.

"Chcę zamówić te drewniane buty, Van Eycku".

Od tego momentu Van Eyck stał się producentem chodaków. Coraz więcej ludzi kupowało i nosiło chodaki. Do dzisiaj są one  bardzo charakterystyczne dla Holandii.

Przesłanie z tej historii: ciężka praca przyniesie satysfakcjonujące rezultaty i może być użyteczna dla innych.

"The Legend of Klompen" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/the-legend-of-klompen-netherlands.html

#legenda#holandia#drewniane#chodaki#klompen#powstanie#


piątek, 4 lipca 2025

Baśń  z Australii

Czerwone jabłuszko



W pewnym regionie Australii żyło dziecko o imieniu Katy. Mieszkała ona sama z matką. Była dobrą dziewczynką i bardzo uczciwą. Pewnego dnia matka Katy zachorowała. Katy z miłością opiekowała się swoją matką.

Podczas choroby, Katy musiała gotować i sprzątać w domu. Ich zapasy żywności szybko malały. Pewnego dnia matka powiedziała: "Moje usta są bardzo suche, czy mamy jeszcze jabłka, córeczko?"

Katy zasmuciła się, ponieważ w domu nie było już jabłek. Ale zapragnęla zdobyć czerwone jabłko dla swojej matki. Poszła więc na targ.

Katy wiedziała, że nie ma już pieniędzy. Miała jednak nadzieję, że gdyby pomogła osobie niosącej zakupy, mogłaby zdobyć pieniądze na zakup czerwonych jabłek.

Kiedy dotarła na rynek, Katy zobaczyła panią, która się bardzo spieszyła z przyniesieniem zakupów i jej portfel wypadł. Katy podniosła go i pobiegła za panią.  Udało jej się dogonić panią i oddać portfel jego właścicielce. Pani była bardzo szczęśliwa i dała Katy trochę pieniędzy jako podziękowanie.  

Katy była bardzo szczęśliwa. Ponieważ pieniądze te mogła wykorzystać na zakup czerwonych jabłek. Kiedy dotarła do sklepu z owocami, podeszła do niej właścicielka sklepu. 

"Jakich owoców szukasz, miła dziewczynko?" zapytała właścicielka sklepu.  

"Chcę kupić czerwone jabłka dla mojej chorej mamy," odpowiedziała Katy.

Daję Ci najlepsze jabłka dla tak  szczęśliwej matki, która ma dobre dziecko takie jak ty. Weź je, są za darmo, i oszczędzaj pieniądze dla siebie. Właściciel sklepu dała Katy torbę pełną czerwonych jabłek. Katy była bardzo szczęśliwa. Jej miłość do matki przyniosła radość w tym dniu.

Przesłanie z tej historii: Szczera miłość do matki przyniesie szczęście.

"Red apple" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/red-apple-australia.html

#baśń#austrailia#czerwone#jabłuszko#


środa, 2 lipca 2025

Baśń z Ameryki
Indian z plemienia Achote

Jak powstało drzewo kokosowe



Dawno, dawno temu w wiosce plemienia Achote żyła piękna dziewczyna. Mieszkańcy wioski bardzo ją kochali za jej dobroć. Pewnego dnia dziewczyna zachorowała. Oboje jej rodzice przyprowadzili wielu czarodziejów, aby ją uzdrowili, ale żaden z nich nie potrafił jej wyleczyć. Zamiast tego choroba stała się jeszcze gorsza. Oboje rodzice czuli smutek, że nie potrafią pomóc swojej córce. Obiecali, że spełnią  każde jej życzenie. 

„Mamo. Chcę pić wodę z owocu, którego miąższ jest biały” – powiedziała dziewczynka do swoich rodziców.

Jej rodzice nie wiedzieli, jaki owoc zawiera wodę z białym miąższem. Wszyscy mieszkańcy wioski próbowali pomóc w znalezieniu owocu, ale to również się nie udało. Aż w końcu piękna dziewczyna umarła, nie wypiwszy wody, której pragnęła. Dziecko to zostało pochowane na wzgórzu. 

Jej rodzice byli bardzo smutni z powodu odejścia swojej córki. Każdego dnia wieśniacy odwiedzali jej grób, aby składać modlitwy za nią. 

Pewnego dnia odwiedzający grób dziewczynki zdziwili się  obecnością dziwnego drzewa, które wyrosło na jej grobie. Rodzice pięknej dziewczynki zaczęli dbać o dziwne drzewo. Po kilku latach dziwne drzewo urosło do ogromnych rozmiarów. Na szczycie drzewa wyrosnął okrągły owoc.

Ale żaden z mieszkańców wsi nie odważył się go zjeść. Aż w końcu owoc spadł na ziemię. Mieszkańcy wsi podnieśli go, a następnie przekazali rodzicom pięknego dziecka. Ostrożnie jej rodzice pokroili dziwny owoc. Okazało się, że miąższ owocu jest biały i zawiera wodę, tak jak owoc, o który prosiło piękne dziecko. Od tego czasu plemię Chamorro nazwało dziwny owoc kokosowym. Ludzie Chamorro uczynili z niego swoją podstawową żywność jako hołd dla pięknego dziecka.

Przesłanie z tej historii: dobre dzieci będą lubiane przez wszystkich.

"The Origin of the Coconut Tree" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/07/the-origin-of-coconut-tree-american.html

#baśń#ameryka#indianie#achote#powstanie#drzewo#kokos#

niedziela, 8 czerwca 2025

Bajka z Algierii

Odważna dziewczyna



Aischa była najstarsza z czwórki rodzeństwa. Jej matka zmarła dawno temu. Jej ojciec był kupcem, który często jeździł do miasta. Aicha i jej młodsze rodzeństwo byli często zostawiani przez ojca, aby ten mógł  handlować.

Pewnego dnia ojciec Aichy wykopał dziurę, żeby zrobić nową studnię. Jednak wykopywanie studni przerwano, ponieważ ojciec miał wyjechać do miasta.

"Dbaj dobrze o swoje siostry. Nie pozwól im bawić się w okolicy dziury, którą wykopał mój ojciec, ponieważ jest ona bardzo głęboka. Muszę jechać do miasta, aby handlować, ponieważ nasza zapasy jedzenia się kończą." Nakazał ojciec przed wyjazdem do miasta.

Po wyjeździe ojca do miasta Aicha poszła do kuchni, aby ugotować posiłek. Ale węgiel do gotowania w kuchni się skończył. Więc musiała go  pożyczyć od sąsiadów.

"Proszę, pożycz mi węgiel. Mój ojciec odda ci go jak tylko wróci do domu" - błagała Aicha swojego sąsiada.

Niestety węgiel u sąsiada również się skończył, dlatego nie mógł go pożyczyć . Jedną z osób, które można było poprosić o pomoc, był zły czarodziej, który mieszkał tuż po drodze. Na początku Aicha się bała, ale dla dobra swojego młodszego rodzeństwa spróbowała być wystarczająco odważna, aby pożyczyć węgiel od niego. W końcu magik z radością pożyczył Aichę węgla drzewnego. Ale po warunkiem, że zabierze jej młodsze rodzeństwo, aby przygotować składniki na tajemne mikstury. Słysząc to, Aicha biegła tak szybko, jak mogła, chcąc uciec. Czarownik w końcu pobiegł za nią. W końcu Aicha przypomniała sobie o dziurze, którą zrobił jej ojciec.

Gdy dotarła do dziury, Aicha zakryła ją gałązkami i liśćmi. Ukrył się a wtedy, gdy czarownik przyszedł i wszedł do dziury. Nie tracąc czasu, Aicha podpaliła liście i gałązki, które zakrywały dziurę. Czarownik ostatecznie zniknał z wioski i nigdy więcej go nie widziano.

Morał z tej historii: bądź odważnym człowiekiem, nigdy nie lękaj się zła ani złych rzeczy.

"The Brave Girl (Algeria)" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/the-brave-girl-aljazair.html

#bajka#algieria#odważna#dziewczyna#

środa, 14 maja 2025

Bajka koreańska

Zielone żabki



Dawno, dawno temu zielona żabka mieszkała z matką wdową w małym stawie. Zielona żaba nigdy nie słuchała swojej matki, a kiedy ta mówiła, aby coś zrobił, zawsze robił odwrotnie. Jeśli jego matka mówiła, żeby bawił się na wzgórzach, szedł nad rzekę. Jeśli mówiła, żeby poszedł w górę, szedł w dół. Jeśli mówiła mu w lewo, szedł w prawo. Jeśli mówiła mu to, on robił tamto.

Matka żaba martwiła się, co będzie z jej synem — sprawiał jej tyle cierpienia i wstydu. „Dlaczego nie może być jak inne żaby?” powiedziała do siebie. „Dlaczego nie może szanować starszych i robić to, co mu się mówi?” Martwiła się, co się z nim stanie, gdy jej zabraknie. Wiedziała, że musi coś zrobić, aby przerwać jego złe nawyki.

Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, matka żaba strofowała zieloną żabę i próbowała nauczyć właściwego zachowania, ale on wciąż ją ignorował i robił, co chciał. Matka żaba starzała się i tak bardzo się martwiła, że w końcu zachorowała. Ale nawet wtedy zielona żaba nie zmieniła swojego zachowania.

W końcu, gdy matka żaba wiedziała, że zbliża się jej koniec, wezwała syna do siebie. Chciała mieć godny pochówek na górze, a ponieważ wiedziała, że zielona żaba zrobi coś zupełnie przeciwnego do tego, co jej powie, starannie dobierała słowa. „Nie mam już dużo czasu” powiedziała. „Kiedy umrę, nie chowaj mnie na zboczu góry. Musisz mnie pochować na brzegu rzeki.”

Zielona żaba patrzyła na nią smutno, z głową spuszczoną w dół.

„Obiecaj mi,” powiedziała matka żaba. „Musisz obiecać.”

„Obiecuję,” powiedziała zielona żaba.

Cztery dni później matka żaba umarła, a zielona żabka była potwornie smutna. Obwiniał się za jej śmierć i żałował całego bólu, który jej sprawił. Wiedział, że jest za późno, aby cofnąć wszystkie swoje złe czyny, ale teraz mógł wszystko zmienić. Postanowił w końcu słuchać poleceń swojej matki. „Zawsze robiłem na odwrót, niż mi mówiła, kiedy była żywa” - powiedział do siebie, „ale teraz zrobię dokładnie to, co mi powiedziała.”

Więc, wiedząc nawet, że to nie było mądre, zielona żaba pochowała swoją matkę przy rzece. I kiedy padał deszcz, stał na straży, modląc się do nieba, aby woda nie podniosła się. Ale kiedy tego lata nadeszły monsuny, rzeka wznosiła się coraz wyżej - wylewała się z brzegów i zmyła grób jego matki.

Zielona żaba siedziała w ulewym deszczu nad brzegiem rzeki, płacząc i płacząc za swoją matką. I dlatego do dzisiaj zielone żaby płaczą, kiedy pada deszcz.

"The Green Frogs" from http://www.sejongsociety.org/korean_theme/korean_folk_tales/green_frog.html

#bajka#korea#zielone#żabki#

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Baśń chorwacka

Czerwone i niebieskie jeziora.



Wiele lat temu w rejonie Imotski mieszkał bardzo bogaty mężczyzna o imieniu Gavan ze swoją żoną Gavanicą i dziećmi.

Wyglądał jak człowiek, ale oddał on duszę diabłu. Nękał swoją służbę i miejscowych, a jego jedynym zajęciem było gromadzenie bogactw. Aby na własne oczy przekonać się o arogancji Gavana, anioł zstąpił z nieba i pewnej nocy przybył do jego pałacu w przebraniu żebraka, prosząc o jałmużnę. Żona mężczyzny, Gavanica, otworzyła drzwi i odmówiła mu jedzenia i wody. Kiedy zapytał ją, czy boi się Bożej kary, arogancka bogata kobieta odpowiedziała: "Cóż mi po twoim Bógu, skoro mam mojego Gavana?" Dokładnie w tym momencie anioł zdjął z siebie poszarpane szaty i wyciągnął ognisty miecz. Rozpętała się gwałtowna burza, a grzmoty szalały jak dzikie konie. Ziemia zatrzęsła się tak gwałtownie, że pękła, a głębokie Czerwone i Niebieskie Jeziora, pochłonęły rodzinę Gavanów i cały ich majątek. Mieszkańcy Imotski twierdzą, że krzyki Gavana i Gavanicy wciąż słychać z dna jeziora, gdy wieje wiatr, a pozostałości ich pałacu można zobaczyć podczas pięknej pogody, gdy woda jest spokojna. 

Oprócz tej przerażającej legendy, z Czerwonym Jeziorem wiąże się jeszcze jedna ciekawostka – nikt nigdy nie był w stanie wrzucić do niego kamień. Wielu silnych ludzi próbowało. Robili rozbieg, używali specjalnych technik rzucania itp., ale nikt nigdy nie słyszał plusku.

"Red and Blue Lakes: The Croatian Loch Ness" from https://croatia.hr/en-gb/culture-and-arts/legends/red-and-blue-lakes-the-croatian-loch-ness

#baśń#chorwacja#jeziora#czerwone#niebieskie#głębokie#


niedziela, 13 kwietnia 2025

Bajka z zachodniej Nigerii

Żółw i garnek owsianki



Dawno, dawno temu żółw podążał za grupą dzieci, aby odwiedzić starszą kobietę, która mieszkała w odległej wiosce.

Kobieta zaprosiła dzieci, aby spędziły u niej noc. Żółw również zdecydował się zostać z nimi.

Kobieta zabawiała dzieci piosenkami i opowieściami.

Wszyscy byli podekscytowani, a potem pomagali kobiecie w pracach domowych.

Podczas gdy jedni zamiatali, inni byli zajęci odkurzaniem, czyszczeniem i myciem.

Po zajęciach wszyscy byli zmęczeni, ponieważ posiadłość kobiety była duża.

Następnie kobieta wręczyła dzieciom talerze z owsianką w podziękowaniu za ich wysiłek. Owsianka była pyszna i wszyscy prosili o więcej. Staruszka upewniła się, że wszyscy są zadowoleni.

Ale żółw, mimo że dostał coś ekstra, wcale nie był szczęśliwy.

Kiedy wszyscy spali, żółw poszedł potajemnie do kuchni, gdzie trzymano garnek z owsianką.

Usiadł i zaczął jeść.

Odgłos pokrywy garnka obudził starszą kobietę, która pomyślała, że do domu wszedł złodziej. Weszła do kuchni z tłuczkiem i zaczęła uderzać żółwia w plecy.

Na początku żółw nie odezwał się ani słowem, ale kiedy kobieta złamała mu skorupę na grzbiecie, wydał z siebie głos, że to on.

Wszystkie dzieci obudziły się  i obwiniały żółwia za jego zachowanie.

Żółw musiał wrócić do domu ze złamaną skorupą. Dlatego do dziś grzbiet żółwia pozostaje złamany i musi on chodzić powoli.

"The Tortoise and the Pot of Porridge" from https://anikefoundation.org/african-folktales/the-tortoise-and-the-pot-of-porridge

#bajka#nigeria#żółw#garnek#owsianka#


Bajka indyjska Dlaczego pada deszcz? Było to dawno, dawno temu, kiedy wszelka woda na Ziemi nazywała się Morze. Słońce i Morze żyły wówcza...