Bajka z Zachodniej Afryki
Wiewórka i pająk
Po wielu staraniach, pracowitej wiwiórce udało się wyhodować bardzo dobrą farmę. Jako że była zręczną wspinaczką po drzewach, nie zaprzątała sobie głowy budowaniem drogi prowadzącej na farmę. Zwykle docierała tam przez drzewa.
Pewnego dnia, kiedy jej plony były prawie dojrzałe, zdarzyło się, że Pająk wyszedł na polowanie w te okolice. Podczas swoich wędrówek dotarł na farmę Wiewiórki. Bardzo ucieszył się na widok pól i zaczął szukać drogi prowadzącej na farmę. Nie znajdując jej, wrócił do domu i opowiedział o wszystkim swojej rodzinie.
Następnego dnia wszyscy wyruszyli do tego pięknego miejsca i od razu zabrali się do pracy nad budową drogi. Gdy ukończyli robotę, Pająk – który był bardzo przebiegły – porozrzucał kawałki glinianych garnków wzdłuż ścieżki. Zrobił to, żeby sprawiać wrażenie, że jego dzieci upuściły je podczas pracy nad przygotowaniem farmy.
Potem on i jego rodzina zaczęli ścinać i zabierać taką część kukurydzy, która była dojrzała. Wiewiórka zauważyła, że jej pola są okradane, ale nie mogła znaleźć złodzieja. Postanowiła więc pilnować swojej własności. I rzeczywiście, Pająk wkrótce pojawił się ponownie, żeby ukraść więcej plonów. Wiewiórka zażądała, aby wyjaśnił, jakie ma prawa do tych pól. Pająk od razu zadał jej to samo pytanie.
„To moje pola,” powiedziała Wiewiórka.
„Och, nie! To moje,” odparł Pająk.
„Ja je wykopałam, obsiałam i zasadziłam,” powiedziała biedna Wiewiórka.
„To gdzie jest twoja droga do nich?” powiedział przebiegły Pająk.
„Nie potrzebuję drogi. Przybywam przez drzewa,” odpowiedział Wiewiórka.
Pająk wyśmiał taką odpowiedź i nadal uważał farmę za swoją własną.
Wiewiórka odwołała się do prawa, ale sąd zdecydował, że nikt nigdy nie miał farmy bez drogi do niej poprowadzącej, więc pola muszą należeć do Pająka.
W wielkiej radości Pająk i jego rodzina przygotowali się, aby ściąć cały pozostały plon. Gdy został ścięty, związał go w wielkie snopy i ruszył na najbliższy rynek, aby go sprzedać. Kiedy byli w połowie drogi, rozpętała się straszna burza. Musieli odłożyć swoje ciężary przy drodze i pobiec szukać schronienia. Gdy burza minęła, wrócili, by zabrać swoje ładunki. Gdy zbliżyli się do miejsca gdzie zostawili ładunki, zobaczyli wielkiego, czarnego kruka, który rozpostarł szerokie skrzydła nad plonami. Pająk podszedł do niego i bardzo grzecznie podziękował za tak uprzejmą opiekę nad ich własnością.
„Twoja własność!” odpowiedział Ojciec Kruk. „Kto kiedykolwiek słyszał o kimś, kto zostawia snopy kukurydzy przy drodze? Bzdura! Te ładunki są moje.”
Mówiąc to, podniósł je i odszedł z nimi, zostawiając Pająka i jego dzieci, które wróciły do domu smutne i z pustymi rękami. Ich złodziejskie zwyczaje przyniosły im niewielki zysk.
"The Squirrel and the Spider" from https://www.worldfolklore.net/the-squirrel-and-the-spider/
#bajka#afrykazachodnia#wiewiórka#pająk#
