czwartek, 4 września 2025

Legenda angielska 

(Wielka Brytania)

Legenda o świętej Hildzie i wężach



Wystawione na działanie burz wybrzeże wokół Whitby w Yorkshire  stanowi majestatyczne tło dla legendy z angielskiej przeszłości z VII wieku. Dotyczy opowieści o damie królewskiego pochodzenia, Lady Hildzie, siostrzenicy Edwina, pierwszego chrześcijańskiego króla Northumbrii.

Hilda urodziła się w 614 roku. Kiedy była jeszcze niemowlęciem, jej ojciec został otruty podczas wygnania na dworze króla Elmet, w dzisiejszym West Yorkshire. W 616 roku Edwin zabił Æthelfritha, syna Æthelrica z Bernicji, w bitwie. Utworzył Królestwo Nortumbrii i zajął jego tron, a Hilda została wychowana na dworze króla Edwina.

Mając 33 lat dołączyła do biskupa Aidana i założyła kościół na północnym brzegu rzeki Wear. Tutaj, wraz z kilkoma towarzyszami, poznała tradycje irlandzkiego i szkockiego monastycyzmu, które Aidan przywiózł z Iony, małej wyspy u wybrzeży Mull.

To właśnie w 657 roku otrzymała powołanie, aby zbudować kościół na klifach w miejscu, które obecnie nazywa się Whitby. Miejscowi, których prosiła o pomoc w budowie kościoła, byli głęboko zaniepokojeni, ponieważ to miejsce znane było z jadowitych węży.

Gdziekolwiek stawiali stopy, aby rozpocząć budowę, znajdowali w paprociach syczącego, ślizgającego się węża, co ich przerażało, potwierdzając ich obawy, że to miejsce było przeklęte. Był to czas, kiedy węże były ikonami zła w chrześcijaństwie. Hilda jednak była zdecydowana, że miejsce, które wybrała, jest właściwą lokalizacją do zbudowania jej kościoła. Pokazując nieustraszony odwagę, uklękła wśród długiej trawy i modliła się o pomoc Boga. Jej oddanie doprowadziło do cudu; zamiast wijącego się węża, znajdowali kamień w kształcie węża z obciętą głową.

Budowniczowie rozprzestrzenili wieści o tym cudzie i w ten sposób zbudowano opactwo w Whitby.

Te skamieniałe "węże" z odciętymi głowami do dziś można znaleźć wśród  ścieżek wybrzeża. Prawda jest taka, że wcale nie są to węże, ale amonity, skamieniałości wymarłych morskich stworów podobnych do kałamarnic i mątw, które wymarły około 70 milionów lat temu.

Chociaż Hilda naprawdę istniała i jest cytowana w saskich tekstach z VII i VIII wieku, historia jej cudów nie została znaleziona. Dopiero  w XV pojawiają się opowiadania o cudach. Same opactwo stało się centrum pielgrzymkowym i włączono "kamień węża" do jego oficjalnej pieczęci.

Święta Hilda jest patronką nauki i kultury, a amonity znajdują się w herbach uczelni i szkół noszących jej imię.

"Saint Hilda and the Snakes" from https://www.patrioticalternative.org.uk/folklore_on_friday_saint_hilda_and_the_snakes#:~:text=The%20rugged%20storm-battered%20coastline%20around%20Whitby%20in%20North,of%20Edwin%2C%20the%20first%20Christian%20king%20of%20Northumbria.

#legenda#anglia#wielkabrytania#święta#hilda#węże#cud#

niedziela, 31 sierpnia 2025

Bajka japońska

Co wynikło z małej słomki



W wiosce w Japonii żył bardzo biedny rolnik o imieniu Taro. Biedny chłop zawsze modlił się w świątyni, aby uciec od biedy. 
Taro był bardzo gorliwy w świątyni, aż pewnego dnia zasnął na modlitwie.Miał sen, w którym usłyszał szept. "Taro, weź obiekt, który znajdziesz jutro, ponieważ to przyniesie dużą zmianę w twoim życiu!"
Rano Taro obudził się ze snu. Wyszedł ze świątyni. Potknął się i okazało się, że to garść słomy.
"Czy ta słomka przyniesie zmianę w moim życiu?" - pomyślał Taro. Ale postanowił wziąć słomkę.
Kiedy Taro szedł, mucha przyleciała do niego. Rozkojarzony, Taro złapał muchę i związał ją na końcu słomki. Mucha latała wokół w kółko, chociaż była uwiązana do słomki.
Dziecko zobaczyło Tarę niosącego słomkę, do której przywiązana była mucha. "Mamo, chcę tę zabawkę!" - zawołało dziecko do swojej matki.
Matka podeszła do Taro i powiedziała: "Proszę pana, czy mógłby pan dać zabawkową muchę mojemu dziecku? W zamian może pan wziąć te 3 pomarańcze."
Taro odał zabawkową muchę matce i dziecku.
Taro znów wyruszył w drogę. Spotkał starą kobietę, która była spragniona. "Synu, czy wiesz, gdzie w tej okolicy jest najbliższe źródło?" zapytała.
"Źródło jest dość daleko od tej okolicy, Babciu, po prostu weź ten pomarańczowy owoc dla siebie," odpowiedział Taro, któremu zrobiło się żal starej kobiety.
"Jesteś bardzo miły, mój synu. Zamiast tego weź 3 rolki tkaniny," powiedziała stara kobieta.
"Cóż, dziękuję ci, Babciu," powiedział Taro, który bardzo się ucieszył, otrzymując prezent od starej kobiety.
Podczas następnej podróży Taro spotyka samuraja i jego ochroniarza. Koń samuraja upadł i nie mógł już wstać. "Co powinniśmy zrobić, gdyż ten koń nie może już chodzić, panie? Bardzo się spieszymy," powiedział ochroniarz samuraja.
Taro zaoferował im,że weźmie konia i będzie dbać o niego. W zamian Taro dał samurajowi 3 kawałki materiału.
Taro opiekował się koniem, aż wyzdrowiał. 
Pewnego razu poszedł na spacer ze swoim koniem. Spotkał mężczyznę, który szykował się do przeprowadzki.
Taro podszedł i zapytał: "Czy potrzebujesz konia do transportu?"
"Wow, twój koń jest bardzo zdrowy, potrzebuję tego konia, ale nie mam pieniędzy. W zamian możesz wziąć moje pola" odpowiedział mężczyzna.
Taro w końcu wymienił swojego konia na ogromne pole ryżowe. Był bardzo szczęśliwy. 
"Będę podróżował daleko, czy możesz pilnować mojego domu? Możesz zamieszkać w moim domu, pilnując swoich pól," powiedział mężczyzna. 
W końcu Taro z radością uprawia swoje pola ryżowe. Zasadził ziemię ryżem i innymi roślinami. Aż stał się zamożnym rolnikiem i ożenił się z piękną dziewczyną z wioski.
Wszystko co posiada pochodzi tylko z jednej słomki. 
Przesłanie z tej historii: ciężka praca i szczere serce przyniosą dobre rezultaty.
"Results from a Straw" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/07/results-from-straw-japan.html

#bajka#japonia#wynikło#słomka#co?#

piątek, 1 sierpnia 2025

Bajka chińska

Waga słonia



Pewnego razu król Indii odwiedził cesarza Chin. Oboje wymienili się prezentami. Król Indii podarował cesarzowi ogromnego słonia. Cesarz Chin chciał się zrewanżować przezntem, ale nie wiedział ile waży słoń, by dać królowi równie ważny prezent. Ogłosił więc konkurs na zmierzenie wagi słonia. 

"Kto zdoła zważyć słonia, otrzyma ode mnie wiele nagród."

Chińczycy tłumnie stawili się na konkurs, przyciągnięci wielkimi nagrodami od swojego króla. Jednak nikt nie był w stanie zważyć słonia. Aż w końcu książę koronny chińskiego cesarza przyszedł zobaczyć swojego ojca. Stwierdził, że wie, jak zważyć słonia.

W czasie gdy to się działo książę koronny chińskiego cesarza  miał 7 lat. 

"Tato, wiem jak zważyć słonia." powiedział książę koronny. Chiński cesarz był zaskoczony, gdy usłyszał, że jego syn potrafi to zrobić. Z miłości do swojego syna chiński cesarz był gotów wysłuchać propozycji małego syna.

"Jak zważyć słonia, mój synu?" zapytał cesarz Chin.

„Tato ustaw dużą łódź na rzece. Włóż słonia do łodzi. Umieść znak na zewnątrz łodzi, abyśmy mogli dowiedzieć się, ile części łodzi znajduje się w wodzie. Następnie usuń słonia. Włóż tyle cegieł do łodzi, aż jej kadłub wejdzie do wody, do poziomu słonia. Następnie będziesz mógł zważyć liczbę cegieł w łodzi. Waga cegły jest taka sama, jak waga słonia.” odpowiedział książę koronny.

Chiński cesarz z całym pałacem był zdumiony inteligencją księcia koronnego. Mimo że miał dopiero 7 lat. 

Chiński cesarz w końcu uznał inteligencję swojego syna. Natychmiast kazał wojownikom pałacowym zważyć słonia, korzystając z metody zaproponowanej przez księcia.

Przesłanie z opowieści: Nauka uprości nasze życie.

"Weighing Elephants" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/07/weighing-elephants-china.html

#bajka#chiny#waga#słoń#


poniedziałek, 7 lipca 2025

Legenda holenderska

Jak powstały drewniane chodaki Klompen



Dawno, dawno temu żył życzliwy poszukiwacz drewna opałowego. Nazywał się Van Eyck. Chodził codziennie  do lasu, aby zbierać gałęzie i sprzedawać je na rynku.

Van Eyck nigdy nie ścinał drzew. Wynikało to z tego, że wierzył iż w drzewach mieszkały leśne wróżki, a Van Eyck nie chciał, aby straciły one swoje domy. Pewnego dnia przyszła do niego leśna wróżka, która mieszkała w starym dębie.

"Van Eycku, ten dąb jest bardzo stary, możesz go ściąć. Lepiej byś ty to zrobił, niż miałby się przewrócić na wietrze. Weź ładny kawałek drewna, a następnie wysusz go na słońcu i przechowuj w swoim domu. Resztę sprzedaj jako drewno opałowe." - powiedziała leśna wróżka.

Van Eyck posłuchał tego, co powiedziała leśna wróżka.W ten sposób zdarzył się cud. Drewno, które Van Eyck zabrał o domu ciągle zamieniało się w buty. Oczywiście z pomocą leśnej wróżki. Wyczarowała ona drewno, które Van Eyck przechowywał i zamieniała je w buty.

Van Eyck w końcu sprzedał buty na targu. Wiele osób polubiło te buty.

"Chcę zamówić te drewniane buty," prosiła jedna z pań..

"Jak nazywa się ten drewniany but Van Eyck?" - zapytała go.

"Klompen," odpowiedział Van Eyck spontanicznie.

"Chcę zamówić te drewniane buty, Van Eycku".

Od tego momentu Van Eyck stał się producentem chodaków. Coraz więcej ludzi kupowało i nosiło chodaki. Do dzisiaj są one  bardzo charakterystyczne dla Holandii.

Przesłanie z tej historii: ciężka praca przyniesie satysfakcjonujące rezultaty i może być użyteczna dla innych.

"The Legend of Klompen" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/the-legend-of-klompen-netherlands.html

#legenda#holandia#drewniane#chodaki#klompen#powstanie#


piątek, 4 lipca 2025

Baśń  z Australii

Czerwone jabłuszko



W pewnym regionie Australii żyło dziecko o imieniu Katy. Mieszkała ona sama z matką. Była dobrą dziewczynką i bardzo uczciwą. Pewnego dnia matka Katy zachorowała. Katy z miłością opiekowała się swoją matką.

Podczas choroby, Katy musiała gotować i sprzątać w domu. Ich zapasy żywności szybko malały. Pewnego dnia matka powiedziała: "Moje usta są bardzo suche, czy mamy jeszcze jabłka, córeczko?"

Katy zasmuciła się, ponieważ w domu nie było już jabłek. Ale zapragnęla zdobyć czerwone jabłko dla swojej matki. Poszła więc na targ.

Katy wiedziała, że nie ma już pieniędzy. Miała jednak nadzieję, że gdyby pomogła osobie niosącej zakupy, mogłaby zdobyć pieniądze na zakup czerwonych jabłek.

Kiedy dotarła na rynek, Katy zobaczyła panią, która się bardzo spieszyła z przyniesieniem zakupów i jej portfel wypadł. Katy podniosła go i pobiegła za panią.  Udało jej się dogonić panią i oddać portfel jego właścicielce. Pani była bardzo szczęśliwa i dała Katy trochę pieniędzy jako podziękowanie.  

Katy była bardzo szczęśliwa. Ponieważ pieniądze te mogła wykorzystać na zakup czerwonych jabłek. Kiedy dotarła do sklepu z owocami, podeszła do niej właścicielka sklepu. 

"Jakich owoców szukasz, miła dziewczynko?" zapytała właścicielka sklepu.  

"Chcę kupić czerwone jabłka dla mojej chorej mamy," odpowiedziała Katy.

Daję Ci najlepsze jabłka dla tak  szczęśliwej matki, która ma dobre dziecko takie jak ty. Weź je, są za darmo, i oszczędzaj pieniądze dla siebie. Właściciel sklepu dała Katy torbę pełną czerwonych jabłek. Katy była bardzo szczęśliwa. Jej miłość do matki przyniosła radość w tym dniu.

Przesłanie z tej historii: Szczera miłość do matki przyniesie szczęście.

"Red apple" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/red-apple-australia.html

#baśń#austrailia#czerwone#jabłuszko#


środa, 2 lipca 2025

Baśń z Ameryki
Indian z plemienia Achote

Jak powstało drzewo kokosowe



Dawno, dawno temu w wiosce plemienia Achote żyła piękna dziewczyna. Mieszkańcy wioski bardzo ją kochali za jej dobroć. Pewnego dnia dziewczyna zachorowała. Oboje jej rodzice przyprowadzili wielu czarodziejów, aby ją uzdrowili, ale żaden z nich nie potrafił jej wyleczyć. Zamiast tego choroba stała się jeszcze gorsza. Oboje rodzice czuli smutek, że nie potrafią pomóc swojej córce. Obiecali, że spełnią  każde jej życzenie. 

„Mamo. Chcę pić wodę z owocu, którego miąższ jest biały” – powiedziała dziewczynka do swoich rodziców.

Jej rodzice nie wiedzieli, jaki owoc zawiera wodę z białym miąższem. Wszyscy mieszkańcy wioski próbowali pomóc w znalezieniu owocu, ale to również się nie udało. Aż w końcu piękna dziewczyna umarła, nie wypiwszy wody, której pragnęła. Dziecko to zostało pochowane na wzgórzu. 

Jej rodzice byli bardzo smutni z powodu odejścia swojej córki. Każdego dnia wieśniacy odwiedzali jej grób, aby składać modlitwy za nią. 

Pewnego dnia odwiedzający grób dziewczynki zdziwili się  obecnością dziwnego drzewa, które wyrosło na jej grobie. Rodzice pięknej dziewczynki zaczęli dbać o dziwne drzewo. Po kilku latach dziwne drzewo urosło do ogromnych rozmiarów. Na szczycie drzewa wyrosnął okrągły owoc.

Ale żaden z mieszkańców wsi nie odważył się go zjeść. Aż w końcu owoc spadł na ziemię. Mieszkańcy wsi podnieśli go, a następnie przekazali rodzicom pięknego dziecka. Ostrożnie jej rodzice pokroili dziwny owoc. Okazało się, że miąższ owocu jest biały i zawiera wodę, tak jak owoc, o który prosiło piękne dziecko. Od tego czasu plemię Chamorro nazwało dziwny owoc kokosowym. Ludzie Chamorro uczynili z niego swoją podstawową żywność jako hołd dla pięknego dziecka.

Przesłanie z tej historii: dobre dzieci będą lubiane przez wszystkich.

"The Origin of the Coconut Tree" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/07/the-origin-of-coconut-tree-american.html

#baśń#ameryka#indianie#achote#powstanie#drzewo#kokos#

niedziela, 8 czerwca 2025

Bajka z Algierii

Odważna dziewczyna



Aischa była najstarsza z czwórki rodzeństwa. Jej matka zmarła dawno temu. Jej ojciec był kupcem, który często jeździł do miasta. Aicha i jej młodsze rodzeństwo byli często zostawiani przez ojca, aby ten mógł  handlować.

Pewnego dnia ojciec Aichy wykopał dziurę, żeby zrobić nową studnię. Jednak wykopywanie studni przerwano, ponieważ ojciec miał wyjechać do miasta.

"Dbaj dobrze o swoje siostry. Nie pozwól im bawić się w okolicy dziury, którą wykopał mój ojciec, ponieważ jest ona bardzo głęboka. Muszę jechać do miasta, aby handlować, ponieważ nasza zapasy jedzenia się kończą." Nakazał ojciec przed wyjazdem do miasta.

Po wyjeździe ojca do miasta Aicha poszła do kuchni, aby ugotować posiłek. Ale węgiel do gotowania w kuchni się skończył. Więc musiała go  pożyczyć od sąsiadów.

"Proszę, pożycz mi węgiel. Mój ojciec odda ci go jak tylko wróci do domu" - błagała Aicha swojego sąsiada.

Niestety węgiel u sąsiada również się skończył, dlatego nie mógł go pożyczyć . Jedną z osób, które można było poprosić o pomoc, był zły czarodziej, który mieszkał tuż po drodze. Na początku Aicha się bała, ale dla dobra swojego młodszego rodzeństwa spróbowała być wystarczająco odważna, aby pożyczyć węgiel od niego. W końcu magik z radością pożyczył Aichę węgla drzewnego. Ale po warunkiem, że zabierze jej młodsze rodzeństwo, aby przygotować składniki na tajemne mikstury. Słysząc to, Aicha biegła tak szybko, jak mogła, chcąc uciec. Czarownik w końcu pobiegł za nią. W końcu Aicha przypomniała sobie o dziurze, którą zrobił jej ojciec.

Gdy dotarła do dziury, Aicha zakryła ją gałązkami i liśćmi. Ukrył się a wtedy, gdy czarownik przyszedł i wszedł do dziury. Nie tracąc czasu, Aicha podpaliła liście i gałązki, które zakrywały dziurę. Czarownik ostatecznie zniknał z wioski i nigdy więcej go nie widziano.

Morał z tej historii: bądź odważnym człowiekiem, nigdy nie lękaj się zła ani złych rzeczy.

"The Brave Girl (Algeria)" from https://worldkidsstory.blogspot.com/2020/06/the-brave-girl-aljazair.html

#bajka#algieria#odważna#dziewczyna#

Bajka z Zachodniej Afryki Wiewórka i pająk Po wielu staraniach, pracowitej wiwiórce udało się wyhodować bardzo dobrą farmę. Jako że była z...